Buduar Warszawski tel. +48 505 35 90 60 email:kontakt@buduarwarszawski.pl

Zajrzyj do nas!

Dzisiaj  trochę więcej o "work flow" w trackie sesji buduarowej.

Technik fotografowania jest mnóstwo. Z wykorzystaniem tradycyjnej rolki filmu (tak nadal można je dostać na półkach, jeśli się dobrze poszuka) po cyfrowe aparaty wielkoformatowe zamknięte w body wielkości klasycznego ZENITA naszych dziadków i rodziców.

To co czyni fotografa dobrym jest dobór sprzętu do zaplanowanej sesji zdjęciowej. Nie tylko pod względem wielkości matrycy ale pod kątem, jakiego końcowego efektu oczekuje i chyba najważniejsze - sposobu pracy na planie zdjęciowym.

Aparat jest tylko narzędziem, który pomaga tworzyć piękne historie.

Jest to również przedmiot, który fizycznie oddziela fotografa od modelki. Z postępem fotografii cyfrowej,  pomimo wszystkich trybów auto i możliwości natychmiastowego obejrzenia efektów, bardzo często sprawia, że fotograf jest myślami bardziej skupiony na aparacie niż na planie zdjęciowym i modelce. Paradoksalnie prościej było fotografowi nie tracić co chwila kontaktu z osobą po drugiej stronie, gdy wciskało się spust migawki, a na efekty trzeba było poczekać do wywołania filmu.

To właśnie ta bariera, poczynając od aparatu po wyzwalacze,  lampy błyskowe i blendy, sprawia, że sesja dla modelki, która pozuje po raz pierwszy będzie trwać wieki. Szczególnie przy buduarowej sesji zdjęciowej utrzymanie właściwego nastroju jest niezwykle kluczowe. By zminimalizować nasze skupienie na stronie technicznej w trakcie sesji ograniczamy się do jednego aparatu i wyborze pomiędzy dwoma obiektywami typu "Prime lens", czyli stałoogniskowymi. Najważniejsze dla nas jest by zniwelować barierę w komunikacji pomiędzy nami a Tobą, tak byś mogła poczuć się, że nasz aparat stanowi dodatek do sesji a nie odgrywa w niej najważniejszą rolę.

Pozowanie przed aparatem nie należy do codziennych czynności, ale jest kilka sposobów jak naturalnie wyglądać na swojej pierwszej sesji zdjęciowej, skupionej tylko na sobie. Na początek rozgrzewka. Zazwyczaj pierwsze 15 min to czas dla Ciebie by oswoić się z nową sytuacją. Dodatkowo świadomość, że pozy nie muszą być idealne pomaga rozluźnić się i złapać rytm. Po drugie wzrok skierowany w inną stronę niż obiektyw odciągnie twoje myśli od faktu, że jesteś przed aparatem. Może nic odkrywczego, ale bardzo skuteczne. O pozostałych wskazówkach dowiesz się na swojej sesji zdjęciowej.

Gdy jesteś już zrelaksowana pozostaje jedynie podkreślić atuty twojego ciała światłem zastanym. Ale w jaki sposób je kontrolować, skoro to światło wpadające przez okno? Właśnie tutaj fotografia buduarowa doskonale się wpisuje. Kontroluje się je poprzez właściwe dobranie twojego układu ciała do światła dziennego. Światło zastane wymaga jednak większej pracy ciałem i płynniejszej komunikacji pomiędzy fotografem a modelką. Coś za coś. Co ciekawsze sprawia to, że sesja jest dla Ciebie wyjątkowym doświadczeniem.

Dużą zaletą jest to, że możemy uchwycić wyjątkowy moment, gdy będziesz skupiona tylko na sobie.

Nie zostaniesz rozproszona zmianą ustawienia lampy błyskowej, gdyż fizycznie nie będzie jej obok Ciebie. A zatem, czy taka idea Ci się podoba?

Filozofia światła zastanego

05 czerwca 2019

POWRÓT DO LISTY ARTYKUŁÓW